24 stycznia 2010

Dessa - A Badly Broken Code (2010)

Uwielbiam Dessę. Pomimo częstych zmian zamków, reprezentantka Doomtree nigdy nie miała problemów ze znalezieniem klucza do mojego serca. Chociaż po zastanowieniu się - to porównanie nie całkiem obrazuje relacje między nami. Dessa nie pasuje i nie próbuje wpasować się w moje gusta. Robi muzykę po swojemu i naprawdę ciężko jest porównywać jej twórczość do jakiegokolwiek innego artysty czy artystki. To właśnie uchwycone na taśmie pierdolenie konwencji stało się fundamentem pierwszego długogrającego albumu wokalistki. To ta oryginalność sprawiła, że "A Badly Broken Code", który jest albumem bez wątpienia trudnym - przekonał mnie do siebie już po pierwszym przesłuchaniu.

"A Badly Broken Code" to 47-minutowy mix rapowania i śpiewania. Dessa dokonuje maxymalnej eksploatacji drzemiącego w niej potencjału. Finezyjnie przechodzi z rapu do śpiewu i odwrotnie, i co najważniejsze - nie zaburza przy tym ani trochę spójności projektu. Jej śpiew to atrybut, który czyni wydawnictwo tak przyjemnym w odbiorze. Jest fantastyczną wokalistką z subtelną i delikatną barwą głosu.

Tło muzyczne, nadające płycie wcześniej wspomniany, oryginalny wydźwięk zostało prawie w całości wyprodukowane rękami jej kolegów z Doomtree. Czytałem wywiad z Dessą, w którym mówiła, że nie wyobrażałaby sobie innego scenariusza - współczłonkowie Doomtree są dla niej jak druga rodzina i nikt inny nie potrafiłby tak dobrze zrozumieć jej wizji podkładów. Produkcja jest naprawdę nietypowa i spektakularna. Czuć, że każdy kawałek powstał według naszkicowanego wcześniej planu. Planu mającego na celu wykreowanie klimatu pasującego do emocji i treści przekazywanych przez Dessę.

Taak... emocje. Album jest ich pełen. Można je usłyszeć i poczuć już poprzez samą produkcję. Gdy dodamy zaś do niej piszącą naprawdę świetne, poetyckie teksty Dessę - potrafiącą dopełnić bity i stworzyć bardzo nastrojowy, wpływający na słuchacza całokształt - kończymy siedząc na parapecie z fajką w ryju i nostalgicznym, melancholijnym nastrojem. No dobra - ja kończę. Ale nie jest to moja wina w sumie. Ta płyta jest po prostu miejscami tak smutna a jednocześnie porywająca i wymagająca od słuchacza skupienia i zaangażowania, że ciężko nie zarazić się nastrojem w jakim utrzymane są utwory.

A Badly Broken Code” ma dużo więcej niż oczekuję od wydanego dzisiejszymi czasy albumu hip-hopowego. Solidne rapowanie, fenomenalne elementy R&B, unikalną i odważną produkcję, która garściami czerpie z trip-hopu, i do tego wszystkiego charyzmatyczną a zarazem delikatną i kobiecą Dessę.

Track: Mineshaft II
Video: Dixon's Girl

Traklista:
  1. Children's Work
  2. Poor Atlas
  3. The Crow
  4. Dixon's Girl
  5. Mineshaft II
  6. The Chaconne
  7. Matches to Paper Dolls
  8. Go Home
  9. Seamstress
  10. Dutch
  11. The Bullpen
  12. Momento Mori
  13. Crew
  14. Alibi
  15. Into the Spin


DOWNLOAD

21 stycznia 2010

Mr. J. Medeiros - Friends, Enemies, Apples, Apples (2009)

'My name is Mr. J. Medeiros and I believe in the power of love' to linia otwierająca nowy album byłego reprezentanta grupy The Procussions. Ta inaugaracja może wielu zniechęcić. Odciągam jednak od założenia, że Medeiros jest kolejnym z szeregu cipowatych, chrześcijańskich raperów próbujących zeswatać słuchacza z Jezusem, Marią czy innymi bohaterami powieści fantastycznych. Nie, koleś jest ogarnięty a jego twórczość po prostu emanuje inteligencją i wrażliwością. Prowadzi on istną żonglerkę klimatami, w której 'większe' uczucia jak: samotność, szczęście, nadzieja czy miłość pełnią rolę piłeczek. Medeiros nie ma problemów z przekazywaniem tego co ma do powiedzenia. Można powiedzieć wręcz, że zna się na tym jak mało kto, bo ubiera swoje myśli w słowa i zdania, które można z powodzeniem podciągać pod przymiotniki bazujące na słowie 'poezja'.

W rapie - elektronika i wyrafinowanie nie chodzą raczej parami, prawda? Gotowy byłbym stwierdzić nawet, że szukanie wytworności w bitach opartych na syntetycznych dźwiękach jest równie sensowne co planowanie urlopu na Haiti. Stro the 89th Key - producent odpowiedzialny w pełni za instrumentale na albumie - udowadnia, że gadam głupoty. Bity są znakomite a Stro ma niemożliwe do podrobienia, własne brzmienie, które przypomina na myśl pismo ex-studentów medycyny. Czuć, że dopuszcza do siebie masę gatunków, układając z ich części własną, unikalną całość. Warstwa muzyczna to nie tylko klimatyczne produkcje a występy samego gospodarza. Raper nie jest tylko znakomitym tekściarzem. Potrafi też znakomicie czynić swoją główną powinność, czyli rapować. W kawałkach jak np. 'Brutus' czy 'My Own' rzuca się to w uszy.

W ramach podsumowania powiem, że płyta jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Teksty i flow są na miejscu a produkcja jest klimatyczna i oryginalna. Zarówno raper jak i producent potrafią wykreować zaplanowany nastrój i sprawić, że jest on wpływowy na tyle by wciągnąć w siebie słuchacza.

Track: Children feat. Tera Ellis
Video: Holding On

Traklista:
  1. Children feat. Tara Ellis
  2. Last Stars
  3. My Own
  4. Target Market
  5. Holding On feat. Tara Ellis
  6. K38
  7. Apples Apples
  8. W.A.N.T.S. feat. Tara Ellis
  9. Smile
  10. Left Me feat. Tara Ellis
  11. Brutus
  12. The Balance feat. Tara Ellis


DOWNLOAD

17 stycznia 2010

Sha Stimuli - My Soul to Keep (2009)

Sha Stimuli jest kotem z Nowego Jorku. Jego debiutancki album był zapowiadany już kilka lat wstecz, ale z nieznanych mi bliżej przyczyn ujrzał światło dzienne dopiero teraz. Po zmianie wytwórni na Chamber Music. Mimo tego, że 'My Soul to Keep' jest pierwszym legalnym wydawnictwem rapera, jest on bardzo dobrze kojarzony w nowojorskim podziemiu. Zawdzięcza to trzymającym wysoki poziom mixtape'om, którymi wręcz zalał tamtejszą scenę. Oczekiwanie na pełnoprawny drop artysty zostało sowicie wynagrodzone, bo 'My Soul to Keep' okazał się jednym z mocniejszych debiutów 2009 roku.

Raper poprzez materiał pełny przemyśleń, autobiograficznych storytellingów czy socjalnych komentarzy z którymi łatwo się identyfikować, pozwala słuchaczowi rzucić okiem na swoje prywatne życie. Pozwala się wręcz dokładnie mu przyjrzeć. Jak sam Sha twierdzi w kawałku 'My Soul', który jest szczerą i bezpośrednią krytyką obecnej kondycji branży muzycznej - brzmienie jego muzyki nakreśla jego dusza. Raper podkreśla swoje zaangażowanie i zapewnia, że nie ma nic wspólnego z artystami, których drogę w rap grze określa pogoń za hajsem. Trudno mu nie wierzyć, gdy wsłuchamy się w intymne, prywatne teksty i usłyszymy emocje jakie towarzyszą wyrzucaniu ich z siebie.

Najsłabszym punktem płyty jest produkcja. Chociaż brak tu jednego, słabego bitu to symetrycznie - ciężko o chociaż jeden charakterystyczny i zapadający w pamięć. Sha zmuszony był do współpracy z głównie nieznanymi producentami. Nie licząc występu Just Blaze'a, którego produkt jest mocny. Poniekąd, bo szczerze - nie spodziewacie się chyba, że powierzyłby on debiutantowi jak Sha jeden ze swoich lepszych bitów? Nie znaczy to jednak w żadnym wypadku, że jest źle. Bit ma potencjał, który Stimuli w pełni wykorzystał dopełniając go mocną zwrotką, chwytliwym refrenem i występem gościnnym Freeway'a. Kawałek słusznie promuje album, video wrzucam niżej.

'My Soul to Keep' to przyjemna, szczera i bezpośrednia przesyłka, której nadawcą jest dojrzały i doświadczony, zarówno życiowo jak i pod względem umiejetności mc. Nie licząc zabawnego, choć zbyt odstającego klimatycznie i tematycznie od reszty płyty 'The Smelly Cat Song', który opowiada o traumatycznych przeżyciach związanych z bliskim kontaktem z intensywnie 'pachnącym' żeńskim narządem rozrodczym - płyta jest spójna a sprawnie ułożona kolejność utworów nie dopuszcza do słuchacza uczucia znużenia.

Video: Move Back
Track: My Soul

Traklista:
  1. Duction
  2. Hang On Ft. The Astronomical Kid
  3. My Soul
  4. Blasphemy
  5. Do It For The Doe
  6. Move Back Ft. Freeway And Young Chris
  7. I Wish I Was You Ft. Bellringer
  8. The Smelly Cat Song
  9. What’s Wrong With That? Ft. Torae
  10. Good Day
  11. I Believe
  12. Have You Seen Him?
  13. My Girl Ft. Khaliq
  14. Bucket List
  15. Sometimes
  16. Follow The Leader
DOWNLOAD

11 stycznia 2010

Blu & Exile - Below the Heavens (2007)

Na wstępie muszę spropsować Olę, która nie tylko ładnie wygląda na topie, ale ma też swoje inne zalety. To właśnie ona zapoznała mnie z 'Below the Heavens'. Ściślej z moim ulubionym kawałkiem z płyty - 'Dancing in the Rain'. Numer nie pozostawił we mnie większych wątpliwości i gdy tylko doczytałem, że Exile wyprodukował cały debiutancki album Blu - nie mogłem się doczekać kiedy zrobi on pierwsze okrążenie w moim odtwarzaczu. Nie zaskoczę chyba nikogo kto materiał słyszał, gdy powiem, że dzisiaj wracam już do niego jako do klasyka.

Frontmanem duetu jest młody raper Blu. Młody, bo w dwa tysiące siódmym, czyli roku wydania 'Below the Heavens' miał on tylko 22 lata. Wydawnictwo było dla niego legalnym debiutem. A echo jakie po sobie zostawiło pozwala stwierdzić, że było ono sukcesem. Niezależnie od tego czy komuś się podoba czy nie. Kompozycją produkcyjnego tła zajął się wiele starszy i bardziej doświadczony Exile, który ma w swoim CV wieloletnią współpracę z Aloe Blacciem w duecie Emanon, gdzie również pełni rolę producenta. Poza tym wydał też dobrze odebrany, solowy album producencki.

Blu z pewnością jest niesamowicie utalentowanym raperem. I to naprawdę nie jak na debiutanta. Już otwierający płytę 'My World Is...' pozwala nam stwierdzić, że scena nie należy do Exile'a, bo to charyzmatyczny i rzucający gorące linijki Blu w całości kradnie nasze skupienie. Przyznam, że sprawdzając album pierwszy raz spodziewałem się wręcz dokładnej odwrotności. Więc czy Exile wyszedł z formy? W żadnym wypadku. Blu jest po prostu tak dobry, że potrafi ściągnąć na siebie uwagę nawet w towarzystwie największych dzieł producenta, których ogromny kunszt docenia się dopiero przy kolejnych przesłuchaniach. Myślę wręcz, że 'Below the Heavens' to najlepszy projekt spod ręki Exile'a. Podkłady na płycie to zobrazowanie marzeń każdego wzdychającego za zgubionym przez dwie dekady brzmieniem lat 90'. Ciepła i spokojna produkcja relaksuje kiwając głową jednocześnie, a zręcznie wykorzystane wokalne sample czynią podkłady pełniejszymi i są fundamentem takich perełek jak np. beat w 'Cold Hearted'.

W jednym z tekstów Blu mówi o tym, że spotkał się parę razy z przekręcaniem swojego pseudonimu na ulotkach poprzez dopisywanie na jego końcu litery 'e'. Jestem pewny, że po dokładnym przesłuchaniu 'Below the Heavens' zakopie on się każdemu w pamięci na tyle, by taki faux pas absolutnie nie miał prawa bytu.

Video: Blu Collar Workers
Track: Dancing in the Rain

Traklista:
  1. My World Is...
  2. The Narrow Path
  3. So(ul) Amazin' (Steel Blazin')
  4. Juicen' Dranks
  5. In Remembrance Of Me
  6. Blu Colla Workers
  7. Dancing In The Rain
  8. First Things First
  9. No Greater Love
  10. Show Me The Good Life
  11. Simply Amazin'
  12. Cold Hearted
  13. The World Is (Below The Heavens..)
  14. You Are Now In The Clouds With
  15. I Am...


DOWNLOAD

5 stycznia 2010

Brooklyn Academy - Bored of Education (2008)

Brooklyn Academy to pochodzące z wiadomej dzielnicy Nowego Jorku trio. W jego skład wchodzi dwóch szerzej nieznanych wcześniej mc - Mr. Metaphor, Block McCloud i bardziej zauważalny, bo osiągający sukcesy solowo - Pumpkinhead. Do zapoznania się z ich materiałem zachęca produkcja ze strony tak dobrze kojarzonych nazw jak Marco Polo, Snowgoons, Illmind czy Black Milk. Na mikrofonach również słyszymy gościnne występy dobrze kojarzonych przez większość kotów. Między innymi: Ill Bill'a, Keith Murray'a czy Killah Priest'a.

Płyta oczarowała mnie od samego startu - wchodząc dynamicznym bitem opartym na smyczkach w 'Raise Ya Head'. Gdzie gościnnie usłyszymy Jean Grae, którą wcześniej kojarzyłem tylko ze spokojnych produkcji w kolaboracji z 9th Wonderem. Tutaj zaskakująco wchodzi ona z bragga i przesyconym emocjami, agresywnym flow. Następnym zapadającym w pamięć numerem jest 'This is Brooklyn' z featem Ill Bill'a. Utwór pokazuje, że mimo popularności Pumpkinhead'a to w sferach technicznych jest on dużo słabszy od Block McCloud'a i Mr Metaphor'a - białego jak szpitalne ściany rapera, który dosłownie rozrywa track nie pozwalając mu świecić tylko gwiazdą Ill Bill'a.

Debiut Brooklyn Academy 'Bored of Education' to surowy, osiedlowy materiał ze znakomicie dobraną produkcją i charyzmatycznymi prezenterami. Nie ciągnie on za sobą grubszych przesłań czy wartości. Po prostu czyni co rap tego typu czynić winien - buja.

Video: Tear It Down
Track: This is Brooklyn

Traklista:
  1. One (Intro) (feat. Jean Grae)
  2. Raise Ya Hands (feat. Jean Grae)
  3. We Don't Play
  4. Message To Brooklyn (Skit)
  5. This Is Brooklyn (feat. Ill Bill)
  6. That's Brooklyn
  7. The Growler
  8. Hide (feat. Fresh Jones & Keith Murray)
  9. Tear It Down
  10. Blame It On The Alcohol (Skit) (feat. War Bixby)
  11. Splash (feat. Killah Priest)
  12. Black Out (feat. Jean Grae)
  13. Suicide
  14. Close Your Eyes (feat. Skam 2)
  15. Back In Effect
  16. What's The Buzz (feat. Will Tell)
  17. Nothing You Can Do (feat. Jean Grae)


DOWNLOAD